03-13
Jak spowolnić gospodarkę?

Jeśli koniecznie chcemy, by rodzima gospodarka pogrążyła się w coraz większym zastoju, postawmy na efekt domina. Nie płaćmy swoich zobowiązań, pozostawmy kontrahentów i podwykonawców samym sobie. Przez nasze działanie, oni też nie będą mogli zapłacić swoim dostawcom. Fala zatorów finansowych doprowadzi do naszego celu: zastoju w branży, a w efekcie spowolnienia gospodarki.
Komisja Europejska wyliczyła, że niewypłacalność firm prowadzi rocznie do likwidacji około 450 tysięcy miejsc pracy w całej Unii Europejskiej. Suma zaległych płatności w skali roku sięga niemal 24 miliardów euro.
Mali mogą jeszcze mniej
Największym poszkodowanym są firmy z sektora MŚP. Ich możliwości finansowania swojej bieżącej działalności są ograniczone. Zazwyczaj małe i średnie przedsiębiorstwa nie posiadają odpowiedniego zabezpieczenia finansowego, które zapewniłoby im płynne funkcjonowanie w sytuacji opóźnionych wpłat ich klientów. Problem narasta, gdy nierzetelnych kontrahentów jest w danej branży więcej. Wówczas firmy, które chciałyby płacić w terminie, ze względu na brak środków na koncie, są zmuszone do opóźnienia rozliczeń do czasu odzyskania należności. Kolejni przedsiębiorcy nie otrzymują należnego wynagrodzenia i koło się zamyka.
Zastój w biznesie
Rynek narzuca przedsiębiorcom pewien rytm pracy. Kontrahenci oczekują rozwoju (produktu, usługi). Jednak w sytuacji zatorów finansowych, jedynym celem firm jest utrzymanie dotychczasowego poziomu dochodów. W takiej sytuacji firmy raczej nie myślą o rozwoju i rozbudowie struktur, skupiając się przede wszystkim na utrzymaniu stabilnej kondycji finansowej. Inwestycje zostają wstrzymane do czasu zmiany trendu. Brak rozwoju, pomimo potencjału branży, jest zabójczy dla konkurencyjności i prowadzi do stagnacji gospodarczej.
Konsekwencje dla wszystkich
Zatory płatnicze mogą powodować daleko idące następstwa. Poszukiwanie oszczędności zazwyczaj kończy się restrukturyzacją firmy, która najczęściej sprowadza się do redukcji zatrudnienia. Jeżeli dojdzie do zwolnień w kilku kluczowych przedsiębiorstwach w branży lub regionie, wyraźnie wpłyną one na wzrost poziomu bezrobocia. Oznacza to mniejszą siłę nabywczą społeczeństwa, która jest ostatecznie motorem gospodarki.
Zatem jak doprowadzić do załamania własnego biznesu? Bardzo prosto: wystarczy spowodować zastój w branży: przyczynić się do zatorów płatniczych, nie płacić swoich zobowiązań. Dosyć szybko pojawią się problemy finansowe, niemożność dalszych inwestycji i konieczność redukcji etatów. Wówczas utrzymanie zaufania i pozytywnych relacji z kontrahentem będzie graniczyło z cudem. Tylko czy naprawdę tego chcemy?

