fbpx
Linkedin YouTube
praca w windykacji

Praca windykatora to ciągły stres. Próbuje on sprostać oczekiwaniom klienta, wypracować kompromis z dłużnikiem i nie ulegać presji ze strony otoczenia. Osoba decydująca się na pracę na tym stanowisku, powinna mieć interdyscyplinarny zakres wiedzy z obszaru ekonomii, finansów oraz prawa. Co więcej, zdolności negocjacyjne i umiejętność wypracowania sytuacji win-win-win dla wszystkich stron sprawy, to jedne z najbardziej pożądanych kompetencji pracowniczych na tym rynku pracy.

Żniwiarz w garniturze

Gdyby na świat windykatora spojrzeć przez pryzmat stereotypów to można stwierdzić, że prywatną pasją tej osoby jest stalking dłużników. Prywatną, bo przecież windykator nie ma życia. Jako mroczny żniwiarz, porzuca życie rodzinne na rzecz nękania osób fizycznych lub przedsiębiorców o każdej porze dnia, nie ważne czy jest to godz. 5:00, czy godz. 23:00. Po co ograniczać się do ośmiu godzin pracy, kiedy można nieustannie i zawzięcie windykować, a przy okazji realizować się w roli stalkera. Zresztą, z punktu widzenia społeczeństwa, windykator to rosły mężczyzna, który w bagażniku samochodu (tak na wszelki wypadek) wozi kij bejsbolowy. To nic, że przez pięć lat studiował prawo, ekonomię lub finanse. Zna minimum jeden język, a często i więcej. Windykator to sadysta – żniwiarz w garniturze.

Te krzywdzące stereotypy, generowane i powielane przez media, wpływają negatywnie na obraz całej branży. Rezultatem jest dodatkowa presja psychiczna odczuwana na powyższym stanowisku. Zwykły obywatel w swej powierzchownej ocenie nie bierze pod uwagę faktu, że pracownicy tej branży to profesjonaliści zobowiązani do przestrzegania zasad etyki zawodowej. Ich działania muszą więc być zgodne z prawem i nieszkodliwe dla interesów zainteresowanych stron. Dlatego niesprawiedliwa i krzywdząca jest dehumanizacja windykatora.

Perspektywy dla windykatora

Branża windykacji od kilkunastu lat przechodzi pozytywną w skutkach metamorfozę. Niektóre firmy windykacyjne jako misję, oprócz rzetelnego działania, przyjęły również edukację interesariuszy w zakresie zarządzania należnościami. To ich wkład w rozwój edukacji na temat sprawnego zarządzania należnościami organizacji.

Ciągły rozwój i zachodzące zmiany w tej branży, implikują coraz większe zapotrzebowanie na wykwalifikowane zasoby ludzkie. Naprzeciw oczekiwaniom pracodawców wyszły już polskie uczelnie. Przykładowo Wyższa Szkoła Bankowa (WSB) oferuje kierunek studiów: Windykacja i zarządzanie wierzytelnościami. SGH proponuje zaś podyplomowe studia dla menadżerów. Na stronie WSB można przeczytać wypowiedź wykładowcy wspomnianego kierunku:

– Każdy przedsiębiorca w Polsce winien zdawać sobie sprawę, że proces zarządzania wierzytelnościami jest kluczowym procesem dla funkcjonowania firmy. Znajomość podstawowych zasad związanych z oceną ryzyka kontraktu, monitorowaniem spływu należności i wreszcie procesami windykacyjnymi, pozwala na ograniczenie ryzyka kontraktowego, zmniejszenie kosztów i wzrost efektywności zarządzania przedsiębiorstwem – mówi Anna Marcinkowska.

Odpowiednie predyspozycje

Należy jednak zaznaczyć, że nawet wykształcenie wyższe nie zastąpi odpowiednich predyspozycji do wykonywania tego zawodu. Czasem ktoś po prostu je ma lub nie. Windykator musi posiadać zespół cech, które pozwolą mu skutecznie sfinalizować prowadzone sprawy. Osoba nieasertywna, łatwo poddająca się presji ze strony otoczenia, niepewna siebie… No cóż, windykator z niej nie będzie.

Słowo windykator zazwyczaj jest tożsame ze słowem negocjator. Musi on bowiem prowadzić twarde i uczciwe negocjacje, wobec czego niezbędną cechą jest tutaj asertywność i odporność psychiczna na początkową frustrację dłużników. Windyktor potrafi znaleźć nić porozumienia na linii wierzyciel-dłużnik. Kompromis ten jest możliwy dzięki anielskiej cierpliwości i odpowiedniej komunikacji w trakcie negocjowania warunków odzyskania należności. Dobry windykator potrafi uświadomić dłużnikowi, że jest dla niego ostatnią deską ratunku przed kosztownymi i nieuniknionymi procedurami sądowo-egzekucyjnymi, nie chce zaszkodzić, a wypracować rozwiązanie, dzięki któremu każdy będzie wygrany. Nie jest to łatwe zadanie, dlatego też nie każdy nadaje się do pracy na stanowisku windykatora.

Stereotypy

Pracownicy tej branży już przyzwyczaili się do stereotypów sprowadzających się do traktowania ich jak „zło konieczne.” Wiedzą, że wypracowywania pozytywnej opinii, następuje dopiero po kontakcie z dłużnikiem. Taka rozmowa pozwala dłużnikowi zrozumieć, że ma do czynienia z doświadczonym negocjatorem, a nie nękającym zbirem. Windykator jest w swojej pracy również empatyczny.

Zwykli obywatele, którzy niewiele wiedzą na temat funkcjonowania i sposobów odzyskiwania należności przez firmy windykacyjne, często oceniają je przez pryzmat dostępnych artykułów prasowych. Nie biorą oni pod uwagę faktu, że publikowane materiały mają zarówno prasie jak i portalom internetowym przynieść zysk generowany za pośrednictwem ilości sprzedanych numerów lub liczby wyświetleń danego tekstu.

Lepiej czyta się publikacje, w których Pan Kowalski jest nękany przez mrocznego żniwiarza niż te, w których windykator występuje w roli negocjatora i stara się wypracować kompromis na linii wierzyciel-dłużników oraz sytuację win-win-win.

Sensacja i ludzka krzywda sprzedaje się lepiej niż nudny opis rutyny branży finansowej, w której pracuje windykator. Na koniec warto zaznaczyć, że branża windykacyjna przyspiesza lub wręcz umożliwia spływ należności w obrocie gospodarczym na wielką skalę. Bez windykatorów nie byłoby biznesu. Wydaje się, że od kiedy i do kiedy istnieje pieniądz, pracy dla windykatorów nie zabraknie.

O autorze

x-Agnieszka Polus

Dodaj komentarz
©2021 EULEO G. Grzesiak Sp.k.
Zarządzanie zgodami (pliki cookie)